Prosty przepis na ulgę dla Twojej skóry głowy

Skóra głowy może przysparzać nam wiele problemów. Wynikają one zazwyczaj z błędów pielęgnacyjnych, których zmiana może przynieść znaczną poprawę.
Ulgę może przynieść regularnie wprowadzony do pielęgnacji PEELING DO SKÓRY GŁOWY.
Niby nic, a jednak.


Regularnie pomagamy złuszczać się naszemu naskórkowi na twarzy, ciele ze szczególnym uwzględnieniem dłoni i stóp. Robimy to, aby zwiększyć wchłanialność stosowanych kosmetyków, aby odzyskać gładkość i miękkość skóry, aby uniknąć powstawania m.in. zaskórników… powodów dla których kochamy peelingi i to z wzajemnością jest wiele.
Nie inaczej ma się sytuacja w przypadku skóry głowy.

Jeśli masz problem z jej nadmiernym łuszczeniem, a szampony p/łupieżowe nie przynoszą zamierzonej ulgi – zrób peeling skóry głowy- pozbędziesz się nadmiernie rogowaciejącego naskórka, który nie koniecznie musi był łupieżem, a często tak jest traktowany.

Jeśli masz problem z wypadaniem włosów, a wszelkie użyte przez Ciebie preparaty nie działają – zrób peeling skóry głowy- oczyści ujścia mieszków włosowych pozwalając zwiększyć jego absorbcję co przełoży się na efekty działania.

Jeśli masz problem z „przetłuszczonymi” włosami- zrób peeling skóry głowy- nie zmniejszy on oczywiście przetłuszczania jednak „oczyści” skórę głowy i częściowo włosy z zalegających w tzw. depozycie kosmetyków, które poprzez zaleganie dociążają włos dając efekt „przetłuszczenia”.

Oczywiście nie bez znaczenia jest dobór odpowiedniego peelingu. Chciałabym zaznaczyć, że w grę wchodzi jedynie peeling do skóry głowy. Jeśli ktoś zamierzałby wcierać peeling do ciała lub twarzy w skórę głowy to chciałam od razu ostrzec, że taki peeling może nam wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku.
- po pierwsze – skład- musi być tak skomponowany, aby rozpulchniał i usuwał nadmiernie rogowaciejącą keratynę skóry bez uszkadzania keratyny włosa ( i to zasadnicza różnica między peelingami do ciała/twarzy, a peelingami do skóry głowy)
- po drugie- ziarnistość- unikamy wcierania, pocierania, tarcia itd.- może to uszkodzić naskórek, strukturę włosa, a do tego ciężko będzie wypłukać z włosów nierozpuszczalne ziarenka peelingu.
- po trzecie – uważamy na strukturę włosa zarówno terminalnego jak nowowzrostowego. Oba w/w czynniki mają wpływ na to, czy dbając o skórę głowy zadbamy od razu o włosy czy może przyczynimy się do ich uszkodzenia.

Reasumując- wprowadź do swojej pielęgnacji peeling do skóry głowy, stosuj się do zaleceń producenta, a jeśli boisz się robić sobie go sam na własną rękę udaj się do trychologa, który po dokładnej diagnozie skóry głowy dobierze i prawidłowo wykona peeling dobrany indywidualnie do Twoich potrzeb.